armagedon was yesterday

today we have a serious problem

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Odezwała się we mnie kulinarna dusza ! W sumie raczej dusza cukiernika. Siedzę w domu i nudów robię wszystkie możliwe desery jakie mi się spodobają (czyli nie są zbyt trudne w przygotowaniu ;p) Jest tak nudno i nie ciekawie, ze właściwie nie mam o czym pisać, ale jest jedna sprawa, która mnie ostatnio w jakiś sposób dotknęła.
Moja koleżanka, która wyjechała teraz nad morze, jak była jeszcze tutaj na miejscu obiecała mi ze odda mi swoja prace tutaj. Mówiła, ze nie ma problemu, pamięta, ze jestem chętna. Chciała mnie nawet nauczyć obsługi kasy i jak to stoisko na którym sprzedawała powinno funkcjonować. No i oddala, ale nie mnie. Innej naszej koleżance z klasy, która raz tam jej chyba powiedziała, ze chciałaby tam pracować. I nie chodzi tu o to, ze byłam jakaś zdesperowana na te prace. Oczywiście, fajnie by było pracować w czystym i przyjemnym miejscu z normalnymi godzinami pracy. Nie mam jakiejś presji, ze muszę pracować, ale chce coś robić żeby się w domu nie zanudzić i odłożyć sobie na studia. Jednym słowem ta praca była dla mnie idealna, dlatego tak się cieszyłam, ze w razie co, mam jakiś punkt zaczepienia.
Bardziej chodzi mi o to, ze zostawiła mnie bez słowa wyjaśnienia. Gdyby powiedziała mi, ze oddaje ja komuś innemu, bo ta koleżanka bardziej jej potrzebuje, to odstąpiłabym te prace bez słowa, bo wiedziałam, ze ja sobie poradzę. Tylko, ze nie powiedziała mi nic. Bez słowa wyjaśnienia wyjechała.Gdyby nie te durne wpisy na face, pewnie bym nawet nie wiedziała, ze wyjechała. A ponoć jest moja kuzynka.. Ludzie to jednak kurwy. Ona zawsze była egocentryczna, ale to już nie jest egocentryzm, to jest pieprzony egoizm.
Tagi: F.
17.06.2014 o godz. 20:00
Jest zbyt późno bym napisała tu coś mądrego, ale nie mogę spać.


Pani od pracy oczywiście się nie odezwała. Straciłam już nadzieje na normalna, czysta prace i zrobiłam sobie badania sanepidarne (?), tak na wszelki wypadek. Nudzi mi się w domu, z chęcią zajęłabym się czymś pożytecznym. Moja znajoma, właśnie dziś (właściwie już wczoraj) wyjechała do Mielna do pracy jako kelnerka. Mimo iż będzie nad morzem i ma prace wcale jej nie zazdroszczę, wręcz przeciwnie, ucieszyłam się jak się dowiedziałam, ze wyjeżdża. W tak małym środowisku jak to w którym mieszkam ludzie naprawdę potrafią zmęczyć.Moze akurat jak jej nie będzie aż do września to nawet uda mi się za nią zatęsknić :>.
Za 12 dni odbieram swoje wyniki maturalne a bardziej niż nad wynikami zastanawiam się nad tym czy uda mi się kogoś w tej szkole zobaczyć ;) KOGOŚ czyli jedną jedyną osobę która niesamowicie przykuła moja uwagę w tym roku, aż się sama sobie dziwie ! Szkoda, że tak krotko mogliśmy chodzić do tej jednej szkoły i mijać się na korytarzu. Co do wyników, nie jestem pewna matematyki. Pewnie będę się stresować cały tydzień przed zakończeniem czy udało mi się zdać. Bo jeśli nie, to teoretycznie tragedii nie ma, można poprawiać w sierpniu, ale praktycznie nie jest to nic przyjemnego, zwłaszcza jeżeli moi znajomi wszystko zdadzą i będą już mieli wakacje.
Mam tyle czasu a nie jestem w stanie zorganizować się i napisać jednej notki dziennie tutaj. Co ja mowie, chociaż co dwa dni. Czasem chciałabym umieć zebrać się i zrobić do końca coś co sobie założyłam.


Tagi: F.
15.06.2014 o godz. 02:40
Chyba potrzebuję tego bloga. Biję się z myślami już od dłuższego czasu, ale w sumie dobrze mieć takie miejsce, gdzie można wszystko napisać i wyładować swoje emocje w trochę inny sposób, nabrać dystansu do wielu rzeczy.
W tym roku skończyłam szkołę średnią, zdałam maturę i właśnie zaczynam czerwiec bezproduktywnym nicnierobieniem. Właściwie to staram się o jedną pracę w pasmanterii, ale nawet tam (o, zgrozo!) kazano mi przynieść swoje CV. Zaniosłam je dzisiaj, jednak było ono tak ubogie, że aż samej siebie mi było szkoda, kiedy trzymałam je w ręku. Suma sumarum, z tego co mi się udało dowiedzieć, Pani do mnie zadzwoni za kilka dni. Pewnie tylko po to, by powiedzieć, abym usunęła jej numer. Właściwie nie wiem czy chcę iść do tej pracy. Często tak mam, że zbyt mocno ekscytuję się czymś na początku a potem równie szybko ta ekscytacja mija. Jednak patrząc realistycznie- pieniądze by się przydały. Zobaczymy co z tego wyniknie. Zostaję tu na dłużej ;)

Ps. Byłam kiedyś na blo ;)
pozostale.jpg
Tagi: F.
04.06.2014 o godz. 00:35
Ta oczywistosc czasem tak boli. Na wlasne zyczenie.

Tagi: ...
01.06.2014 o godz. 03:59



(...)i cholera, mi na płacz się zbiera
Tagi: placz
21.04.2014 o godz. 01:43

* * *



Egzystuje miedzy Trzema M.: muzyką, maturą i moim dawnym M. Pomimo całego skurwysyństwa jakie ma w sobie matura, jednak to ostatnie M. boli najbardziej.

Tagi: rzal
10.02.2014 o godz. 20:07



Zostawiłam kawał życia tym gnojom.
Nie ich strata jest najgorsza, a fakt, że już moje życie nie będzie takie samo.
Zmiany są potrzebne, na zdrowie Oli.
Tagi: ...
09.12.2013 o godz. 21:50
amy
armagedon was yesterday
Skąd: Lubelskie.
O mnie: Chyba nie potrafię składnie pisać o sobie.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 1 dni 1 godzine 57 minut
  • Napisanych notek: 7
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 1
  • Ostatni wpis: 17.06.14, 20:00
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 10660 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 1
  • Ilość filmów: 3
  • Ilość logowań: 36
  • Ostatnie logowanie: 01.09.14, 14:44
  • Ostatnio odwiedzili: niczyja, meee, Venomous, forever-love-me, Visualgirl, niegrzeczna1oo1, mimmi